Dobry wieczór wszystkim!
Ameryki nie odkryje, że jest weekend - a jak każdy spędzam gdzie? W szkole <3 -.- Widzicie? Nie każdej problemem jest wyjazd do babci na urodziny! Bo tak - to straszna tragedia. Wzruszające.
Więc tak. Dziś byłam na zajęciach z odnawialnych źródeł energii - jak co sobotę. A że zbliża się egzamin to otrzymaliśmy materiały:
A jutro czeka mnie chemia <3. To akurat kocham! Te wszystkie doświadczenia, próby odkrycia czegoś nowego. Strasznie ciekawe! Oczywiście jak ma się odpowiedniego nauczyciela :) Oprócz tego muszę się nauczyć 5 stron po średnio 300-400 słówek z angielskiego, który jest tak nudny, ze człowiek ma ochotę zadusić się powietrzem, oraz zaliczyć zaległy sprawdzian z niemieckiego (kolejne 80 słówek) + nauczyć się na następny (okej tym razem ok. 20 słówek + 12 zdań, bardzo długich zdań jak na kogoś, kto stawia opór germanizacji) i przeczytać lekturę z polskiego, co jest wysiłkiem dla ścisłowca.
Co u Was słychać? Jakie plany macie na weekend, a raczej jego resztę?
Pozdrawiam




0 komentarze:
Prześlij komentarz